Biedny młynarczyk i kotek
Grimm Wilhelm

Grimm Jacob


Siedem lat – tyle czasu dał swoim trzem uczniom młynarz na znalezienie doskonałego konia. Stawka jest wysoka: ten, który przyprowadzi najwspanialszego wierzchowca, dostanie młyn.Czy jednak obietnica otrzymania zwycięskiego rumaka, to dostateczny powód, żeby zatrudnić się na służbę u kota? Może słusznie starsi młynarczykowie nazywali Bartka głupim? No i do czego właściwie potrzebny jest człowiek w pałacu pełnym niezwykle utalentowanych zwierząt?Czy kotek wywiąże się z obietnicy? Kto dostanie młyn?Bracia Jacob i Wilhelm Grimmowie byli XIX-wiecznymi niemieckimi naukowcami, autorami m.in. Słownika niemieckiego, jednak ich najbardziej znanym dziełem jest zbiór baśni, legend i podań ludowych. Choć od pierwszego wydania minęło już ponad 200 lat, baśnie braci Grimm wciąż bawią, straszą i inspirują kolejne pokolenia czytelników.





Jacob i Wilhelm Grimm

Biedny młynarczyk i kotek



Był raz młynarz, który nie miał ani żony, ani dzieci, ale za to trzech uczniów.

Gdy ci ostatni przebyli u niego po lat kilka, rzekł do nich:

– Jestem stary i pójdę sobie za piec; wy idźcie w świat, a który z was przyprowadzi do domu najlepszego konia, temu oddam młyn, a on za to będzie mnie żywił do samej śmierci.

Trzeci z tych uczniów był najmłodszy, a dwaj starsi mieli go za głupca i twierdzili, że się do młyna nie nadaje; on też go nie chciał później!

Wyszli tedy[1 - tedy (daw.) – więc, zatem. [przypis edytorski]] wszyscy trzej razem, a gdy się znaleźli już za wsią, dwaj starsi mówią do głupiego Bartka:

– Ty możesz tu zostać, bo póki życia żadnej szkapy[2 - szkapa – z politowaniem o koniu, zwłaszcza lichym, zabiedzonym. [przypis edytorski]] nie zdobędziesz.

Jednakże Bartek poszedł z nimi, a gdy noc zapadła, wleźli do jakiejś groty[3 - grota – jaskinia, pieczara. [przypis edytorski]] i ułożyli się do snu.

Dwaj starsi wyczekiwali, dopóki Bartek nie zaśnie, po czym wstali i wyszli, zostawiając go samego, pewni, że dobrze robią.

A jednak źle im się przytrafiło.

Gdy słońce zaszło i Bartek się obudził, rozejrzał się w koło i zawołał:

– Boże, gdzie jestem!

Po czym wstał na czworakach, wyszedł z groty do lasu i myśli sobie:

„Jestem teraz zupełnie sam, opuszczony i jakże mogę dojść do posiadania szkapy?”

I gdy idzie dalej zamyślony, spotyka małego pstrego kotka, który odezwał się doń[4 - doń – do niego. [przypis edytorski]] łaskawie:

– A dokąd to idziesz, Bartku?

– Ach, czy nie możesz mi pomóc?

– Wiem, czego pragniesz – odparł kotek. – Chcesz mieć ładnego konia, pójdź ze mną, a jeżeli przez siedem lat będziesz mi służył wiernie, to dam ci konia, tak pięknego, jakiegoś jeszcze w życiu nie widział.

„A to jakiś osobliwy kot – pomyślał Bartek – co mi to szkodzi spróbować, czy on prawdę mówi?

Kotek zaprowadził Bartka do swego pałacyku, gdzie mu posługiwały same koty, skacząc po schodach tam i z powrotem.

Koty te spełniały swą czynność bardzo zręcznie i wesoło. Wieczorem, gdy siadano do stołu, dwóch z nich musiało przygrywać; jeden grał na basie, a drugi na trąbce, a dmuchał tak, że o mało mu faworyty[5 - faworyty (przestarz.) – zarost pozostawiony na policzkach; bokobrody, baki. [przypis edytorski]]




Конец ознакомительного фрагмента.


Текст предоставлен ООО «ЛитРес».

Прочитайте эту книгу целиком, купив полную легальную версию (https://www.litres.ru/pages/biblio_book/?art=23531338) на ЛитРес.

Безопасно оплатить книгу можно банковской картой Visa, MasterCard, Maestro, со счета мобильного телефона, с платежного терминала, в салоне МТС или Связной, через PayPal, WebMoney, Яндекс.Деньги, QIWI Кошелек, бонусными картами или другим удобным Вам способом.



notes



1


tedy (daw.) – więc, zatem. [przypis edytorski]




2


szkapa – z politowaniem o koniu, zwłaszcza lichym, zabiedzonym. [przypis edytorski]




3


grota – jaskinia, pieczara. [przypis edytorski]




4


doń – do niego. [przypis edytorski]




5


faworyty (przestarz.) – zarost pozostawiony na policzkach; bokobrody, baki. [przypis edytorski]


